Metaloplastyka

metaloplastykaPrzywykliśmy do tego, że biżuterię wykonuje się najczęściej z metali szlachetnych takich jak złoto, platyna czy srebro. W ujęciu historycznym był to zawsze jednak tylko malutki fragmencik całego rynku biżuterii. Powyższe metale zbyt często były bowiem walutą w danej części świata, przez co normalnym ludziom szkoda ich było marnować na pierścionki czy kolczyki. Jeszcze częściej jednak problem stanowiło to, że takich ciekawych metali po prostu nigdzie pod ręką nie było. Stosowano różnego rodzaju koraliki, rzemyki i tym podobne substytuty prawie tak dobre, ale jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę.
Niemal idealnym substytutem dla metali szlachetnych są jednak metale nieszlachetne, przynajmniej niektóre z nich i wcale wiele nie stracimy zamieniając złoto na miedź. Wyglądają one całkiem ciekawie, a niektóre z nich, chociażby jak wspomniana przed momentem miedź, mają swoje własne nieporównywalne z niczym innym zalety estetyczne.
Wykonywanie biżuterii z metalu określamy mianem metaloplastyki. Jak sama nazwa sugeruje, jest to wykorzystywanie plastycznych właściwości metali. Może to być robione maszynowo, ale też w całości ręcznie. Wykonanie maszynowe jest tu oczywiście zwykłym procesem produkcji biżuterii w sposób przemysłowy, w którym maszyna wybija lub wycina odpowiednie kształty tworząc w ten sposób kolczyki czy sygnety. Znacznie ciekawiej jest biżuterię wykonywać ręcznie.
Plastyczność metali oznacza, że można je bardzo łatwo wyginać, a najbardziej delikatne z nich po podgrzaniu w warunkach domowych zaczynają zachowywać się niemal jak plastelina. Wystarczy wtedy tylko przyłożyć odpowiednia siłę, a odpowiednio uprzednio ukształtowany kawałek metalu zaczyna się przekształcać w coś naprawdę ciekawego. Nie jest to oczywiście proste i każdy może zabrać się za różne rzeczy. Najczęściej początkujący łapią się za długie druciki, które poprzez proste, lecz dobrze zaplanowane wygięcia, można przekształcić właściwie we wszystko. Najlepiej jest zaczynać od stosunkowo prostych bransoletek.